Rozkwitające rany

Chapelle expiatoire (Paryż, 2025) © Marek Wittbrot

Kościół katolicki obchodzi w drugą niedzielę wielkanocną uroczystość Miłosierdzia Bożego. Święto to zaprasza do nadziei, której gwarantem jest sam Bóg. Jezus nie zostawia nas bowiem nigdy samych. Nie rezygnuje z nas. Nie ulega naszym rozczarowaniom, lecz wchodzi w przestrzenie naszego strachu i naszego cierpienia, pomimo drzwi zamkniętych. I w tym właśnie objawia się Jego Miłosierdzie.

Podnieś swój palec i zobacz moje [przebite] ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego [przebitego] boku” – usłyszał Tomasz. Proszę zauważyć, że Jezus nie ukrywa swoich ran. Wręcz przeciwnie, rany te stają się dowodem jego tożsamości. Inaczej mówiąc, Zmartwychwstały Chrystus nie wypiera cierpienia, ani go nie tłumi. Chce, abyśmy i my czynili podobnie odnajdując w Jego ranach uzdrowienie, bo „w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53, 5).

Wielu z nas doznało w życiu krzywdy i cierpienia. Wielu nosi w sobie traumy, które bolą, ograniczają i blokują rozwój. Na co dzień nie chcemy ani ich pokazywać, ani ich oglądać. Na instagramowych i  facebookowych profilach dominują uśmiechnięte twarze i wyidealizowane obrazy. Próbujemy żyć z naszymi ranami, ale nie potrafimy wejść na drogę prawdziwego uzdrowienia, bo trauma – przeżyta w relacjach czy w dzieciństwie – wcale nie znika sama i nie zostaje uleczona przez proste recepty ani religijne hasła.

Przesłanie Bożego Miłosierdzia, proponuje nam drogę głębszą: kontemplację ran Chrystusa jako miejsca spotkania z Bogiem, który nie omija ludzkiego bólu, lecz wchodzi w niego, by go odmienić. To właśnie tam może rozpocząć się proces uzdrowienia – nie przez wyparcie cierpienia, ale przez jego przemianę.

Tak więc, zranionemu światu, który choć zraniony, ukrywa i ucieka od ran swoich, chrześcijaństwo oferuje Ewangelię Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, który jest zraniony, ale nie jest pokonany. Oznacza to, że jeśli przylgniemy do Chrystusa, również i nasze rany zostaną obdarzone Bożą mocą. Staną się źródłem uzdrowienia; „rozkwitającymi ranami”.

Ciekawe, że w chrześcijańskiej sztuce średniowiecznej rany Chrystusa przedstawiane są jako kwiaty. Dlaczego? A no dlatego, iż Jego rany nie są śmiertelne. One są płodne. Nasze rany również mogą takie być – jeśli w Nim żyjemy. To, co mnie trapi dzisiaj, może jutro okazać się źródłem łaski i siły – dla mnie, dla mojej rodziny, dla całego Kościoła… Bo każdy dar, który otrzymujemy od Boga, jest nam dany po to, aby dzielić się nim z innymi ludźmi.

I jeszcze jedno. „Pokój wam!” – powiada Jezus do wystraszonych i zaryglowanych uczniów (J 20, 19). Słowo „pokój” ma w języku polskim dwa znaczenia – stan wypływający z braku trosk i kłopotów (spokój) oraz stan braku wojny. Niestety, to nie wystarcza, aby pojąć, co oznacza słowo „Szalom”, którym zmartwychwstały Chrystus obdarowuje swoich uczniów. Nie chodzi Mu przecież o pokój rozumiany jako „spokój”, ponieważ czasem właśnie „niepokój” – jak rana, może okazać się zbawiennym w życiu człowieka. Wiele razy sam Pan Jezus zasiewa w nas „wewnętrzny niepokój”, aby nas przebudzić. Otóż, Chrystus przynosi nam „Szalom”, którego pojęcie wywodzi się z rdzenia oznaczającego „być całością”. Szalom obejmuje więc całościowe szczęście człowieka, zwłaszcza harmonię w jego relacjach z Bogiem i ludźmi. A więc „Szalom” – wszystkim ludziom dobrej woli, a zwłaszcza polskim pallotynom pracującym od 1931 roku we Francji, w cieniu Bożego Miłosierdzia.

Stanisław STAWICKI

Ks. Stanisław Stawicki. Pallotyn. Urodził się w 1956 roku w Kowalu. Przez wiele lat pracował na misjach w Rwandzie, Kamerunie, Kongo i Wybrzeżu Kości Słoniowej. Sześć lat spędził w Rzymie. Równie sześć w Paryżu, gdzie w 2003 roku na Wydziale Teologicznym jezuickiego Centre Sèvres obronił pracę doktorską Współdziałanie. Pasja życia. Życie i sposób życia Wincentego Pallottiego (1795-1850). W sierpniu 2021 powrócił do Paryża, gdzie do września 2024 roku pracował jako proboszcz parafii Świętych Jakuba i Krzysztofa w XIX dzielnicy zwanej „La Villette”. Obecnie pełni funkcję ojca duchownego i wykładowcy w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie koło Warszawy. Jest autorem trzech pozycji książkowych w języku polskim: Sześć dni. Rekolekcje z Don Vincenzo (Apostolicum, Ząbki 2011), Okruchy pallotyńskie na dzień dobry i dobranoc (Apostolicum, Ząbki 2017) oraz Okruchy pallotyńskie znad Tybru (Apostolicum, Ząbki 2021).

Recogito, rok XXVII, kwiecień 2026