
„…woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu”
Siedzi przy studni, a prosi o wodę.
Nie ma naczynia, a chce zaczerpnąć.
Jest Żydem, a zaczepia Samarytankę.
Jest mężczyzną, a rozmawia z kobietą.
Spragniony, a obiecuje nasycenie.
Dzisiejsza Ewangelia wydaje się serią przeciwstawnych postaw, wykluczających się wypowiedzi i znaczeń,
odmiennych perspektyw.
Wszystko jest jakby na odwrót.
W sumie, biorąc pod uwagę historyczny i kulturowy kontekst, nic z tego, co wydarza się w tej ewangelicznej scenie, nie powinno mieć miejsca.
A jednak się wydarzyło.
A jednak się wydarza.
Spragniony Bóg obiecuje człowiekowi nasycenie.
A nawet więcej!
Obiecuje, że wybije w nim źródło.
Trochę to tak, jakby przekonywać skutek, że może być przyczyną.
Pragnąć i zaspokajać, szukać i znajdować, tracić i zachowywać…
Czerpać wodę ze studni i samemu być bijącym źródłem.
Zaufać sycącej obietnicy Pragnącego Boga.
Monika CECOT
S. Monika Cecot – pallotynka. W Polsce zajmowała się m.in. apostolstwem oraz promocją pallotyńskiej duchowości (rekolekcje, konferencje, publikacje). Przez ponad dwa lata mieszkała we Francji, pracując w zespole pastoralnym w Collège Saint Stanislas w Osny. Obecnie prowadzi dom Sióstr Pallotynek w Rzymie.
Recogito, rok XXVII, marzec 2026
