Z Kazimierzem Wierzyńskim – i inne wiersze

Bez tytułu (Warszawa, 2025) © Marek Wittbrot

Z KAZMIERZEM WIERZYŃSKIM

Przewiany szarościami tamtych lat
poraniony stanem wojennym
późno lecz chcę właśnie teraz
wyśpiewać życia urok bezcenny                                                                                                                

Kroczyć z Wierzyńskim po stolicy 
na plaży złotej wyciągnąć się błogo. 
I patrzeć jak śmieją się dziewczęta
zginają kibić, beztrosko się kąpią.

Na księżycu jak balonem polecieć
by spotkać się z gwiazdami
Z mostu spoglądać w fale Wisły
w których jaśnieje nowa Warszawa.

I na starówkę spojrzeć w płomieniach
powstania i zgliszczach dymiącą
ale miłością jak Feniks wskrzeszoną.
Pradawną – i dumną – i świetną 
I barwnym życiem kwitnącą na nowo.

 

„DANUTA”

„Hej chłopcy, bagnet na broń”
Krystyna Krahelska

Postać twa widna tu w stolicy
z mieczem nadziei i wolności, 
a serce twoje krąży 
w tej powstańczej pieśni ku       
przypomnieniu i wskrzeszeniu 
 czystej i wielkiej miłości.

Taka zostaniesz. Zawsze młoda.
Z tarczą wierności.
Z fal naszych dziejów   
trudnych wyłoniona.                                                                                                          

Biegnąca wśród bomb lecących 
ku pomocy wśród gruzów,                                                                                                             
huku rosnących płomieni…
Kobieca, krucha, a niezłomna.

Jasny świt nad Warszawą   
zagląda w twe oczy.
Nim dzień nad nami blaski   
swe roztoczy znów orzeł
przy ramieniu twoim zatrzepocze
nad złotostrunną pieśnią Wisły.

 

W ŁAZIENKACH KRÓLEWSKICH

Często ten park prastary chłonął   
burzę moich myśli, koił czasem
łaską muzyki pod wierzbą Chopina.

Seweryn Goszczyński biegł tam 
zadyszany z garstką szaleńców
nocą w stronę Belwederu.

Piłsudski chodził długo zamyślony  
przez okna w półmrok alei spozierał,
na taflę stawu, w labirynty planów.                                                                             

To gdy godzina „W” nagle wybiła
batalion „Ruczaj” na wroga uderzał,
barwiła krew białe posągi
i drzewa które tyle już widziały.

A teraz dzieci, tłumy uśmiechnięte…
I każde serce, kamień, kwiat 
powtarza: „Chwała bohaterom!”   

 

NIE OPUSZCZAJCIE NAS NIGDY

Nie opuszczajcie nas nigdy polegli
Niech wasze czyny nasze myśli głoszą
Niech wasze  serca w naszych biją
Płomień powstańczej Warszawy   
Niech zawsze nam i wszędzie świeci
A wasze pieśni wciąż nad Wisłą krążą

Nie opuszczajcie nas nigdy polegli
Bo wasze kości barykadą świętą
Za która życie wolne teraz żyje
Kroczą dążenia w dniu codziennym

Nie opuszczajcie nas nigdy polegli
I uczcie nas heroicznej wierności 
Bo choć stolica wtedy padła – zwyciężyła
Powstała z waszej krwi, nadziei, miłości

Mariusz OLBROMSKI

Mariusz Olbromski (1955-). Urodził się w Lubaczowie. Polonista, filolog klasyczny, muzealnik, poeta i prozaik. Członek Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Jego utwory były publikowane we wszystkich czołowych czasopismach literackich w Polsce, prezentowane w programach I i II PR, w wielu rozgłośniach lokalnych, a także poza granicami kraju. Autor ponad dwudziestu kilku książek poetyckich i prozatorskich; ostatnio opublikował:  Na szlaku dialogu  (2020), Cień Norwida (2021), Kresowa bałagulka (2020/23), Lwów Stanisława Lema (2022). Jego wiersze z tomu  Powroty do Krzemieńca  (wydanie bilingwiczne, Rzeszów 2017) przełożyła na język ukraiński prof. Walentyna Sobol. Orędownik budowania porozumienia i współpracy, szczególnie między środowiskami intelektualistów polskich i ukraińskich. Pomysłodawca i współorganizator „Dialogu Dwóch Kultur” – ponad dwudziestu kilku edycji corocznych spotkań pisarzy i naukowców ukraińskich i polskich w Muzeum Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu oraz w Drohobyczu, a w Polsce – w Przemyślu, Warszawie, Stawisku. Redaktor, m.in. ukazującego się od lat w języku polskim i ukraińskim rocznika pod tym samym tytułem oraz „Rocznika Lwowskiego” i „Nowego Kuriera Galicyjskiego” wydawanego we Lwowie.

Recogito, rok XXVII, sierpień 2026