
Słowo ,,wzornictwo” jest i będzie najbardziej trafnym określeniem wszystkich zgromadzonych i prezentowanych szerokiej publiczności przedmiotów sztuki użytkowej, jaką stworzyła myśl i zdolności ludzkie na przestrzeni kilku wieków. Różne epoki, różnorodne style i obowiązująca moda zrodziła tak wielkie bogactwo przedmiotów, będących świadkami historii, nie pozbawionych ani duszy ani wyrafinowanego piękna, które przeżyły swoich właścicieli i do dnia dzisiejszego mogą cieszyć oczy tych wszystkich, którzy odwiedzą paryskie Muzeum Sztuki Dekoracyjnej.

Bogata kolekcja, można ją nawet określić przebogatą, eksponowana na siedmiu piętrach dotyka tego wszystkiego, co potrafił stworzyć człowiek, tak rzemieślnik jak i artysta, poczynając od Średniowiecza, szokując sztuką królewskich okresów, celebrując Secesję i otwierając drzwi twórcom XX i XXI wieku. Muzealne zbiory to nic innego jak odkrywanie twórczych inspiracji na przestrzeni czasowej, poszukujących harmonii i tworzenia sztuki dla sztuki. Odbiciem twórczych poczynań będzie więc wyrafinowana biżuteria, meble, zastawa stołowa, projekty graficzne, przedmioty sztuki, szkło, porcelana i ceramika, bogactwo i wzornictwo tkanin i tapet, brąz i złotnictwo. Sztuka azjatycka: chińska i japońska, dziewiętnastowieczne włoskie i francuskie wzornistwo salonowe i najnowszy dizajn, jawi się on jako poezja zamknięta w szklanych i ceramicznych wzorach, w drzewie i metalu, w kamieniach szlachetnych, w papierze i tkaninie. To wszystko, co było pasją tych, co je tworzyli i tych, którzy się nimi otaczali.

Paryż znany jest ze swoich dworków, pałacyków i pałaców, do których intruzom broniły wstępu tajemnicze bramy, bogato dekorowane, a które otwierano tym, co mieli coś do zaoferowania sprzedając najlepsze i wyszukane towary różnej maści. Czy paryżanie wiedli tam życie szczęśliwe? Na to pytanie może odpowiedzieć jedynie historia. Na pewno jednak żyło się w tych domostwach dostatnio i bogato. W paryskim muzeum osiemnastowieczną atmosferę typową dla tego typu domostw odtworzono na wystawie „Une journée au XVIIIe siècle, chronique d’un hôtel particulier”, rehabilitując dla przykładu hôtel particulier z 1780 roku. Otwiera on swoje podwoje zapraszając do poszczególnych komnat, do kuchni i do ogrodu. Zainteresowania domowników uosabiają zgromadzone przedmioty i sprzęty codziennego użytku. Poznajemy życie wybranej rodziny między nastaniem poranka a układaniem się do snu. Jest to rodzaj kompozycji architekturalnej i alegorycznej zarazem.

Muzeum proponując stałe ekspozycje nie zapomina o tymczasowych wystawach. Na drugim piętrze od maja do października 2026 roku, na wystawie „La Mode en majesté. Haute couture et tradition à la cour de Thaïlande”, można oglądać w całej swej krasie tajlandzką modę nawiązującą do bogatej tradycji Tajów, pielęgnowaną na dworze królewskim azjatyckiego kraju. Na stosunki dyplomatyczne między krajami, w tym przypadku między Francją a ówczesnym Syjamem, dzisiejszą Tajlandią, wpływ mody sięga wieku siedemnastego, a więc okresu panowania Króla Słońce w Wersalu i króla Narai à Ayutthaya. Nasilił się on po podpisaniu w 1856 roku traktatu o przyjaźni, handlu i żegludze, inaugurując nową erę w relacjach francusko-syjamskich i przetrwał w innej formie, dosyć oryginalnej za panowania królowej Sirikit, żony króla Ramy IX.
Za jej panowania tradycyjny ubiór Tajów nabrał innego wyglądu i koloru. Myśl połączenia wzornictwa zachodniego z tym, co było dziedzictwem narodowym miała odmienić garderobę na dworze królewskim Tajlandii. Z rewelacyjnym rezultatem tego typu melanżu udało się dokonać Pierre’owi Balmain. Renomowany paryski dyktator mody i krawiec w jednej osobie od 1959 roku wyczarowywał wzory: świat sukien, spodni, tunik z delikatnej, bajecznie kolorowej tkaniny; jaką był i jest jedwab i brokat wytwarzany przez tajlandzkich wieśniaków. Wtórował mu François Lesage, twórca haftów, który z niebywałym kunsztem wplatał we francuskie koronki tajskie wzory. Na wystawie w Musée des Arts décoratifs zaprezentowano około dwustu unikalnych strojów tajlandzkiej rodziny królewskiej, owoc fantastycznych dokonań Pierre’a Balmain i jego kolegi Lesage’a, jak i akcesoriów, tekstyliów, fotografii i ostatnich kreacji tajlandzkich krawców. Wystawę wzbogacił film prezentujący pracę wieśniaków hodujących jedwabniki. To one są wytwórcami naturalnej jedwabnej nici, z której po odpowiednim procesie koloryzacji i tkaniu wyczarowuję się delikatną materię jaką jest jedwab. „Wśród tajskich tradycji tkackich inna materia zwana brokatem, zajmuje szczególne miejsce w kulturze dworskiej. Tkana dodatkowymi nićmi złota lub srebra tkanina, oferuje błyszczące powierzchnie, których wzory odzwierciedlają rangę i święty charakter ceremonii” – jak przypomnieli organizatorzy paryskiej ekspozycji.

Historia, jak i liczne fotografie tajlandzkiego dworu pokazują, iż ten rodzaj tkaniny był zarezerwowany dla królów i notabli. Rzemieślnicy z Tajlandii odsłaniają niektóre swoje sekrety przy produkcji różnych przedmiotów codziennego użytku. Ich rzemieślnicza kultura i tradycja nie zaginęła dzięki zaangażowaniu nie żyjącej już królowej Sirikit i złożonej fundacji SUPPORT, która chroni wytwarzane przez wiejskich rzemieślników ich wyuczone ku temu umiejętności ściśle powiązane z tradycją tajlandzkiego kraju. Dzięki domom mody Balmain, Diora, Valentino, pomysłom i kreatywności Lesage’a prezentowane wzory podkreślają naturalne piękno tkanej materii noszące z tajlandzkiego nazwę mat mii inaczej (ikat).
Musée des Arts décoratif, usytuowane w jednym ze skrzydeł Luwru (z wejściem od ulicy Rivoli, pod 107 numerem), ma wiele do zaoferowania tym, którzy cenią sobie piękno ukryte w przedmiotach ze światowych kolekcji. I warto, odwiedzając Muzeum Luwru, przynajmniej od czasu zajrzeć do Muzeum Sztuki Dekoracyjnej.
Anna SOBOLEWSKA
Anna Sobolewska – urodziła się w Białymstoku. Studiowała pedagogikę w Krakowie. Współpracowała między innymi z paryską Galerią Roi Doré i ukazującymi się we Francji czasopismami: „Głos Katolicki” i „Nasza Rodzina”. W roku 2015 w Éditions Yot-art wydała książkę Paryż bez ulic. Jocz, Niemiec, Urbanowicz i inni. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Paryżu.
Recogito, rok XXVII, sierpień 2026
