Siła i piękno krecji

Królowa Sirikit z wizytą w domu mody Balmain (44, rue François Ier) 12 października 1960 roku w Paryżu ©.Patrimoine Balmain

Słowo ,,wzornictwo” jest i będzie najbardziej trafnym określeniem wszystkich zgromadzonych i prezentowanych szerokiej publiczności przedmiotów sztuki użytkowej, jaką stworzyła myśl i zdolności ludzkie na przestrzeni kilku wieków. Różne epoki, różnorodne style i obowiązująca moda zrodziła tak wielkie bogactwo przedmiotów, będących świadkami historii, nie pozbawionych ani duszy ani wyrafinowanego piękna, które przeżyły swoich właścicieli i do dnia dzisiejszego mogą cieszyć oczy tych wszystkich, którzy odwiedzą paryskie Muzeum Sztuki Dekoracyjnej. 

Suknia angielskiego typu (Francja, 1780-1785), jedwabny „pekin” na białym tle z różowymi paskami i delikatnymi zielonymi zygzakowymi paskami, zdobiony brokatem z kwiatowymi bukietami z jedwabnej nici © Les Arts Décoratifs / Christophe Dellière

Bogata kolekcja, można ją nawet określić przebogatą, eksponowana na siedmiu piętrach dotyka tego wszystkiego, co potrafił stworzyć człowiek, tak rzemieślnik jak i artysta, poczynając od Średniowiecza, szokując sztuką królewskich okresów, celebrując Secesję i otwierając drzwi twórcom XX i XXI wieku. Muzealne zbiory to nic innego jak odkrywanie twórczych inspiracji na przestrzeni czasowej, poszukujących harmonii i tworzenia sztuki dla sztuki. Odbiciem twórczych poczynań będzie więc wyrafinowana biżuteria, meble, zastawa stołowa, projekty graficzne, przedmioty sztuki, szkło, porcelana i ceramika, bogactwo i wzornictwo tkanin i tapet, brąz i złotnictwo. Sztuka azjatycka: chińska i japońska, dziewiętnastowieczne włoskie i francuskie wzornistwo salonowe i najnowszy dizajn, jawi się on jako poezja zamknięta w szklanych i ceramicznych wzorach, w drzewie i metalu, w kamieniach szlachetnych, w papierze i tkaninie. To wszystko, co było pasją tych, co je tworzyli i tych, którzy się nimi otaczali.

Królowa Sirikit na okładce „Actualidad Española” z kwietnia 1969roku. Fot. Reginald Davis ©.Patrimoine Balmain / Musée des Arts décoratif

Paryż znany jest ze swoich dworków, pałacyków i pałaców, do których intruzom broniły wstępu tajemnicze bramy, bogato dekorowane, a które otwierano tym, co mieli coś do zaoferowania sprzedając najlepsze i wyszukane towary różnej maści. Czy paryżanie wiedli tam życie szczęśliwe? Na to pytanie może odpowiedzieć jedynie historia. Na pewno jednak żyło się w tych domostwach dostatnio i bogato. W paryskim muzeum osiemnastowieczną atmosferę typową dla tego typu domostw odtworzono na wystawie „Une journée au XVIIIe siècle, chronique d’un hôtel particulier”, rehabilitując dla przykładu hôtel particulier z 1780 roku. Otwiera on swoje podwoje zapraszając do poszczególnych komnat, do kuchni i do ogrodu. Zainteresowania domowników uosabiają zgromadzone przedmioty i sprzęty codziennego użytku. Poznajemy życie wybranej rodziny między nastaniem poranka a układaniem się do snu. Jest to rodzaj kompozycji architekturalnej i alegorycznej zarazem.

Tapeta z powtarzającym się wzorem i pasowaniem prostym (Manufacture Jacquemart et Bénard, Paryż, 1794-1797), papier łączony, tło malowane pędzlem na niebiesko, dziesięciokolorowy druk drzeworytniczy ©.Les Arts Décoratifs / Christophe Dellière

Muzeum proponując stałe ekspozycje nie zapomina o tymczasowych wystawach. Na drugim piętrze od maja do października 2026 roku, na wystawie „La Mode en majesté. Haute couture et tradition à la cour de Thaïlande”, można oglądać w całej swej krasie tajlandzką modę nawiązującą do bogatej tradycji Tajów, pielęgnowaną na dworze królewskim azjatyckiego kraju. Na stosunki dyplomatyczne między krajami, w tym przypadku między Francją a ówczesnym Syjamem, dzisiejszą Tajlandią, wpływ mody sięga wieku siedemnastego, a więc okresu panowania Króla Słońce w Wersalu i króla Narai à Ayutthaya. Nasilił się on po podpisaniu w 1856 roku traktatu o przyjaźni, handlu i żegludze, inaugurując nową erę w relacjach francusko-syjamskich i przetrwał  w innej formie, dosyć oryginalnej za panowania królowej Sirikit, żony króla Ramy IX.

Za jej panowania tradycyjny ubiór Tajów nabrał innego wyglądu i koloru. Myśl połączenia wzornictwa zachodniego z tym, co było dziedzictwem narodowym miała odmienić garderobę na dworze królewskim Tajlandii. Z rewelacyjnym rezultatem tego typu melanżu udało się dokonać Pierre’owi Balmain.  Renomowany paryski dyktator mody i krawiec w jednej osobie od 1959 roku wyczarowywał wzory: świat sukien, spodni, tunik z delikatnej, bajecznie kolorowej tkaniny; jaką był i jest jedwab i brokat wytwarzany przez tajlandzkich wieśniaków. Wtórował mu François Lesage, twórca haftów, który z niebywałym kunsztem wplatał we francuskie koronki tajskie wzory. Na wystawie w Musée des Arts décoratifs zaprezentowano około dwustu unikalnych strojów tajlandzkiej rodziny królewskiej, owoc fantastycznych dokonań Pierre’a Balmain i jego kolegi Lesage’a, jak i akcesoriów, tekstyliów, fotografii i ostatnich kreacji tajlandzkich krawców. Wystawę wzbogacił film prezentujący pracę wieśniaków hodujących jedwabniki. To one są wytwórcami naturalnej jedwabnej nici, z której po odpowiednim procesie koloryzacji i tkaniu wyczarowuję się delikatną materię jaką jest jedwab. „Wśród tajskich tradycji tkackich inna materia zwana brokatem, zajmuje szczególne miejsce w kulturze dworskiej. Tkana dodatkowymi nićmi złota lub srebra tkanina, oferuje błyszczące powierzchnie, których wzory odzwierciedlają rangę i święty charakter ceremonii” – jak przypomnieli organizatorzy paryskiej ekspozycji.

Wieczorowe suknie (1960) zaprojektowane przez Pierre’a Balmain (1914-1982) z Kolekcji Królowej Sirikit ©.Les Arts Décoratifs / Christophe Dellière

Historia, jak i liczne fotografie tajlandzkiego dworu pokazują, iż ten rodzaj tkaniny był zarezerwowany dla królów i notabli. Rzemieślnicy z Tajlandii odsłaniają niektóre swoje sekrety przy produkcji różnych przedmiotów codziennego użytku. Ich rzemieślnicza kultura i tradycja nie zaginęła dzięki zaangażowaniu nie żyjącej już królowej Sirikit i złożonej fundacji SUPPORT, która chroni wytwarzane przez wiejskich rzemieślników ich wyuczone ku temu umiejętności ściśle powiązane z tradycją tajlandzkiego kraju. Dzięki domom mody Balmain, Diora, Valentino, pomysłom i kreatywności Lesage’a prezentowane wzory podkreślają naturalne piękno tkanej materii noszące z tajlandzkiego nazwę mat mii inaczej (ikat).

Musée des Arts décoratif, usytuowane w jednym ze skrzydeł Luwru (z wejściem od ulicy Rivoli, pod 107 numerem), ma wiele do zaoferowania tym, którzy cenią sobie piękno ukryte w przedmiotach ze światowych kolekcji. I warto, odwiedzając Muzeum Luwru, przynajmniej od czasu zajrzeć do Muzeum Sztuki Dekoracyjnej.

Anna SOBOLEWSKA 

Anna Sobolewska – urodziła się w Białymstoku. Studiowała pedagogikę w Krakowie. Współpracowała między innymi z paryską Galerią Roi Doré i ukazującymi się we Francji czasopismami: „Głos Katolicki” i „Nasza Rodzina”. W roku 2015 w Éditions Yot-art wydała książkę Paryż bez ulic. Jocz, Niemiec, Urbanowicz i inni. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Paryżu.

Recogito, rok XXVII, sierpień 2026