
Nikt nie ma prawa wykorzystywać Bożego imienia do usprawiedliwiania wojny czy krzywdzenia innych. Biskup Rzymu podczas Triduum Paschalnego apelował o „najświętszy czas, czas pokoju i refleksji”, aby Wielkanoc położyła kres cierpieniu niewinnych, aby ci, którzy decydują o losach świata i ludzi, przestali krzewić przemoc i weszli na drogę pokoju. „Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja [ich] nie wysłucham” – za prorokiem Izajaszem Boże przesłanie powtórzył Leon XIV.
Ci, którzy mają ręce pełne krwi i czynią wielkie zło, a jednocześnie powołują się na Boga, nie tylko dają świadectwo swojemu zakłamaniu, lecz bluźnią. Jezus natomiast objawiał łagodne oblicze Boga, pozwolił się przybić do krzyża, aby – jak to ujął obecny pontifex maximus – objąć wszystkie krzyże wzniesione w każdym czasie i miejscu w ludzkich dziejach. Podążanie drogą Chrystusa nie ma nic wspólnego z przewrotnością, przemocą i pychą.
Poproszony przez papieża o przygotowanie rozważań Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum franciszkanin Francesco Patton, Kustosz Ziemi Świętej, wskazał, że „również dzisiaj są tacy, którzy uważają, że otrzymali nieograniczoną władzę i sądzą, że mogą jej używać i nadużywać według własnego uznania”. Przestrzegał, że „każda władza będzie musiała odpowiadać przed Bogiem za sposób, w jaki sprawuje powierzony sobie urząd”. I prędzej czy później zostanie wzięte pod uwagę to, czy kierowała się pragnieniem zemsty, czy wolą pojednania, czy wykorzystywała dane jej narzędzia, również gospodarcze, aby uciskać i łupić innych, czy po to, aby wspomagać, budować pomyślność – nie tylko własnego klanu, narodu czy społeczeństwa.
Niełatwo odnajdować się w świecie, w którym – jak się zdaje – zapomniano o rudymentach. Triduum Paschalne, zanurzone w tajemnicy Chrystusowego Krzyża, ukierunkowuje i przygotowuje do przeżycia, a zarazem odkrycia i wniknięcia w tajemnice Zmartwychwstania; a tym samym odnajdowania w sobie i we wspólnocie wierzących, wiernych Bożemu przesłaniu, jakby ponadludzkiej siły, duchowej rękojmi, wsparcia w pokonywaniu przeciwności, mierzeniu się z największym złem; nieodmiennie próbującym mamić pozorami dobra.
Oby Święta Zmartwychwstania stały się źródłem nadziei i wsparciem w odnajdywaniu drogi do Boga, do wewnętrznej przemiany i pokoju w sobie i wokół siebie.
Marek WITTBROT
Marek Wittbrot – w latach 1991-1999 prowadził „Naszą Rodzinę”, obecnie zaś jest redaktorem „Recogito”.
Recogito, rok XXVII, kwiecień 2026
