Jeden, lecz nie jedyny!

Abp Zbigniew Zieliński wraz nowowyświęcanymi i współkoncelebransami podczas uroczystości święceń (Ołtarzew, 2026) ©.Aleksandra Stankiewicz

Wczoraj, 9 maja 2026 roku, w pallotyńskim kościele seminaryjnym w Ołtarzewie, miały miejsce święcenia prezbiteratu i diakonatu. Święcenia prezbiteratu przyjął Damian Kikta, natomiast do posługi diakońskiej został włączony Michał Rychert.

Spoglądam z ciekawości na wykaz polskich pallotynów święconych w Ołtarzewie w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku: rok 1990 (25); rok 1991 (23); rok 1992 (26); rok 1993 (24); rok 1996 (26).

Zaglądam też do statystyk dotyczących całego naszego Stowarzyszenia z 31 grudnia 2025 roku i czytam: „Święcenia prezbiteratu przyjmie w 2026 roku 28 pallotynów”. W tym, tylko jeden Europejczyk, a jest nim właśnie wyświęcony wczoraj Polak. Dominują Azjaci i Afrykańczycy.

Nie da się ukryć. Pallotyni, podobnie jak inne zgromadzenia, zmieniają adres. Przeprowadzają się na południową półkulę. 62% wszystkich pallotynów, a jest nas aktualnie ponad 2.270, pochodzi już z południowych regionów naszego globu.

Jeden z Generałów naszej „najmniejszej Kongregacji” (ks. Fridrich Kretz) lubił cytować – zwłaszcza w Prowincjach, w których liczba członków wyraźnie się kurczyła, słowa Ojca Założyciela: „Kongregacja będzie się rozwijać, a Bóg będzie jej błogosławił. Przekonacie się! Mówię to wam nie dlatego, że ufam, ale dlatego, że jestem pewien”. Dodawał przy tym: „To prawda, Pallotti przyrzekł nam, iż Stowarzyszenie będzie się rozwijać. Nie związał jednak tego przyrzeczenia z jakimś konkretnym krajem, językiem czy narodem”.

Kościół, a razem z nim nasze Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, jest „katolicki”, czyli uniwersalny. A „doskonała katolickość – pisał w dobie Soboru Watykańskiego II ojciec Henri de Lubac, francuski jezuita – jest koncertem, którego różne głosy uzupełniają się, a w potrzebie, poprawiają się wzajemnie”.

Z tej optyki, ks. Damian Kikta jest „jednym” Europejczykiem, który w tym roku przyjął święcenia prezbiteratu, ale nie „jedynym” pallotynem. Statystyki, od dłuższego czasu, nieubłaganie przekonują i zachęcają nas, byśmy w tej perspektywie mosty budowali, a nie mury. Im wcześniej, tym lepiej.

Stanisław STAWICKI

Ks. Stanisław Stawicki. Pallotyn. Urodził się w 1956 roku w Kowalu. Przez wiele lat pracował na misjach w Rwandzie, Kamerunie, Kongo i Wybrzeżu Kości Słoniowej. Sześć lat spędził w Rzymie. Równie sześć w Paryżu, gdzie w 2003 roku na Wydziale Teologicznym jezuickiego Centre Sèvres obronił pracę doktorską Współdziałanie. Pasja życia. Życie i sposób życia Wincentego Pallottiego (1795-1850). W sierpniu 2021 powrócił do Paryża, gdzie do września 2024 roku pracował jako proboszcz parafii Świętych Jakuba i Krzysztofa w XIX dzielnicy zwanej „La Villette”. Obecnie pełni funkcję ojca duchownego i wykładowcy w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie koło Warszawy. Jest autorem trzech pozycji książkowych w języku polskim: Sześć dni. Rekolekcje z Don Vincenzo (Apostolicum, Ząbki 2011), Okruchy pallotyńskie na dzień dobry i dobranoc (Apostolicum, Ząbki 2017) oraz Okruchy pallotyńskie znad Tybru (Apostolicum, Ząbki 2021).

Recogito, rok XXVII, maj 2026