Salome

Jean-Jacques Henner (1829-1905), Głowa Jana Chrzciciela (1877) © Collection du musée de Boulogne-sur-Mer

W roku 2026, na kilka letnich miesięcy, w kamienicy przy avenue de Villiers pod numerem 43, w siedemnastym Paryżu, zagościł mit o Salome, postaci kobiecej, ważnej dla chrześcijaństwa, prezentowanej od czasów Średniowiecza jako zabójczyni. Historia z antycznych czasów działała i do dzisiaj działa na wyobraźnię, nie tylko malarzy, jak i: pisarzy, poetów, muzyków, scenografów, reżyserów kina, teatru i baletu. Magia samego imienia rodziła oryginalność wielorakich kreacji twórczych po to, aby przyciągnąć spojrzenie, zatrzymać je na chwilę, a może też na dłużej. Oko przecież reaguje na formę, fakturę, na intensywność linii, na kolor, na ruch a słuch na dźwięki. Fascynacja postacią Salome dotknęła także Hennera i Gustave’a Moreau (1826-1898).

Jean-Jacques Henner (1829-1905), Salomé (1904) ©.Musée national Jean-Jacques Henner / Jean-Yves Lacôte

Historia opisana przez ewangelistów: Mateusza (14,1-12) i Marka (6, 14-29), Józefa Flawiusza i świętego Augustyna, rozgrywająca się podczas uczty wydanej przez tetrarchę Galilei i Pereii, Heroda Antypasa, w dzień jego urodzin, ujrzała światło dzienne serią szkiców, rysunków i obrazów olejnych, jakie po sobie pozostawili.

Imię tej, która przyczyniła się nieumyślnie, bądź umyślnie, do pozbawienia życia ostatniego z wielkich proroków łączących Stary i Nowy Testament, Jana Chrzciciela, podaje jedynie historyk żydowski, autor Starożytności żydowskich, żyjący w I wieku naszej ery Józef Flawiusz. Salome, córka Herodiady drugiej żony Heroda Antypasa, to jego pasierbica. Nie wymieniają jej imienia dwaj ewangeliści ani święty Augustyn, jednak on i Flawiusz prezentują nam odmienne opinie dotyczące jej postępku. Żydowski historyk chce widzieć w Salome jedenasto, dwunastoletnie dziewczę, niewinne i  nie zdające sobie sprawy z gry, jaką uknuła jej matka, kobieta oskarżana przez Jana Chrzcielna za nielegalny związek małżeński którym trwała z Herodem Antypasem. Herodiana do momentu związania się z Herodem była legalną żoną Filipa Heroda. Nienawidziła proroka za jawne upominanie nieprawego małżeństwa, czekając okazji na zemstę.  Herod Antypas tolerował częstą krytykę swojego postępowania a nawet chętnie słuchał słów jakie do niego kierował Jan Chrzciciel na co zwraca uwagę ewangelista Marek. Tego typu sąd przemawia na korzyść niedoświadczonej życiem Salome. Jednak odmienny pogląd reprezentuje drugi ewangelista przypuszczając, iż sam Herod szukał pretekstu pozbycia się proroka, gdy poczuł się osobiście dotknięty zarzutami, iż odebrał swemu bratu żonę. Na jego rozkaz uwięziono Jana w twierdzy Macheront i ścięto na prośbę jego pasierbicy, co mogło uspokoić sumienie króla.

 Jean-Jacques Henner (1829-1905), Salomé (1890) ©.Hood Museum of Art, Dartmouth College

Salome jako kobietę niebezpieczną, kusicielkę i uwodzicielkę, święty Augustyn przedstawił jako pierwszy. Gustave Moreau przygotowując się do wykreowania tej postaci popełnił serię etiud, nie kontestując słów doktora Kościoła.  Stosując się do opisu tańczącej córki Herodiany zamieszczonego w urywku kazania na temat ścięcia Jana Chrzciciela rysował i malował ją w bajecznym i niecodziennym otoczeniu, ubierając w zwiewne, eteryczne stroje. Obrazy Gustave’a Moreau niosą w sobie wielki ładunek egzotyki, tajemniczości i erotyzmu. Tańcząca przed Herodem Salome, pod swoją prawie że przeźroczystą tuniką, objawia się w swojej nagości, jej prowokujący taniec inspiruje diaboliczna myśl, pozwalającą na zdobycie serca tego, który ma władzę i spełnić może każdą zachciankę. Święty Augustyn zastanawia się nad tym, czy czystość może wydzierać się spod takiej powłoki. Gdyż czystość i niewinność nie mogła zażądać krwawej ofiary jaką była głowa Jana. Intrygantka czy zmanipulowana również ofiara? Kim była naprawdę Salome? W wieku XIX pisarze, inspirując się tą historią, uczynili z pasierbicy Heroda symbol femme fatale. Henner popełnił kilka jej portretów. Dwa zastały zaprezentowane podczas ekspozycji. Salome Hennera w niczym nie przypomina córki Herodiany Gustave’a Moreau. Dzielą je odległe epoki, co przekłada się na baśniowość otoczenia w interpretacji tego drugiego, bogatość orientalnego stroju, kolorystykę i formę poetycką obrazu, u Hennera ogranicza się jedynie do kobiecej sylwetki, intrygującej spojrzeniem, czerwienią ubioru, burzą rudych włosów, obnażonymi ramionami, determinacją i pewnością siebie. Hennerowa Salome to famme fatale. Jej urok uwodzi, pociąga, kusi, intryguje. Jest gotowa na wszystko. Na jednym z obrazów jej turkusowa suknia opina kształtną sylwetkę, na innym trzyma w rękach misę z głową proroka. Czerwień sukni kontrastuje z długimi włosami w kolorze miedzi. Obraz namalowany został w 1887 roku. Jego przyjaciel skłonny jest widzieć w Salome zmysłową, orientalną tancerkę, okrytą wieloma klejnotami, która pod spojrzeniem swojej matki i kata zapowiadającym śmierć Jana przeraża nie tylko Heroda, ale i uczestników uczty, na którą zostali zaproszeni.

Gustave Moreau (1826-1898), Salome tańcząca przed Herodiadą (1876) ©.Musée Gustave Moreau / GrandPalaisRmn / René-Gabriel Ojeda.

W Średniowieczu kapitele romańskie zdobione były sceną z uczty u Heroda, akcentując grzeszną zmysłowość postaci, w szczególności Salome. W katedrze Świętego Marka w Wenecji Salome unosząca misę z obliczem Jana Chrzciciela tańczy na jednej z mozaik.  Malował ją Giovanni di Paolo, Filippo Lippi, Hans Memling, Peter Paul Rubens i wielu innych. Pisarze, Gustave Flaubert, Joris Karl Huysmans, umieścili jej osobę na kartach literatury. Sarah Bernhardt, francuska gwiazda teatru, wcieliła się w rolę Salome w sztuce napisanej przez Oscara Wilde’a. W polskiej poezji zaistniała w Hymnie Jana Kasprowicza. U Ryszarda Straussa znajdziemy córkę Herodiany pojawiającą się w operze zatytułowanej Siedem zasłon. Przypomnieć można Annemarie Kremer Holenderkę z pochodzenia, którą można było podziwiać w roli Salome w 2011 roku, kilka lat później również Amerykanka Cynthia Makris wystąpiła na operowej scenie w tej samej roli. To tylko dwie w wielu innych operowych diw. Nie można zapomnieć o reżyserach filmowych Williamie Dieterle, Carlosie Saura czy Al Pacino. Każdy z nich pozostawił swoje spojrzenie na historię z I wieku naszej ery przedstawiając Salome jako famme fatale.

Muzeum przygotowując tę ekspozycję zaprezentowało ostatni ze swoich zakupów, a jest nim właśnie obraz pędzla Hennera zatytułowany Salome Variante tardive [Późniejszy wariant] z 1904 roku.  Ucieleśnia on tajemnicę zamysłu Salome. Ona wie, czego chce, jest pewna, iż swój czar może wykorzystać do uległości każdego mężczyzny i Herod Antypas spełni jej życzenie wydając rozkaz ścięcia głowy Janowi Chrzcicielowi. Na tę okazję przygotowała już naczynie, podtrzymuje je lewym ramieniem. W jej wzroku nie znajdziemy czystych intencji, ambicja i triumf upaja Salome.

Malarstwo Hennera i Gustave’a Moreau pomaga zrozumieć sam proces tworzenia, gdzie każde proponowane dzieło nie zajmuje w nim tego samego miejsca.

Anna SOBOLEWSKA 

Anna Sobolewska – urodziła się w Białymstoku. Studiowała pedagogikę w Krakowie. Współpracowała między innymi z paryską Galerią Roi Doré i ukazującymi się we Francji czasopismami: „Głos Katolicki” i „Nasza Rodzina”. W roku 2015 w Éditions Yot-art wydała książkę Paryż bez ulic. Jocz, Niemiec, Urbanowicz i inni. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Paryżu.

Recogito, rok XXVII, maj 2026