Tintoretto i jego nieśmiertelność

Jacopo Tintoretto (1518-1594), Stworzenie zwierząt (1550-1553) © Gallerie dell’Accademia, Wenecja / Crédit photo: Eric Vandeville / akg-images

Promotor rodzącego się w drugiej połowie XVI stulecia nowego kierunku, określonego mianem manieryzmu, święci swój triumf ekspozycją w Musée Jacquemart-André. To nikt inny tylko Jacopo Robusti vel Jacopo Comin, wenecki malarz zwany Tintorettem. W Paryżu, na wystawie zatytułowanej „Nieśmiertelny Tintoretto”, zostało zaprezentowanych blisko czterdzieści obrazów jego autorstwa w otoczeniu innych artystów, zafascynowanych formą i nowatorstwem jego warsztatu.

Jacopo Tintoretto (1518-1594), Autoportet (około 1588) © GrandPalaisRmn (musée du Louvre) / Crédit photo: Jean-Gilles Berizzi

Płótna i rysunki wypożyczono na tę okazję z muzeów Wenecji, Florencji, Modeny, Wiednia, Vicenzy, Drezna, Turynu, Zurichu, francuskich kościołów, jak i z kolekcji prywatnych. Odzwierciedlają one różnorodność tematyki, dla której artysta poświęcił swój talent i czas. To kropla w morzu na tle całokształtu jego poczynań twórczych. Jak obliczają specjaliści, pozostawił po sobie około 650 dzieł malarskich. Zdecydowana większość przeznaczona była dla Wenecji i jej patrycjuszy. Ażeby dokładniej i wnikliwiej przypatrzyć się jego twórczej pracy, bądź co bądź innowacyjnej, malarstwu o wielkiej sile narracyjnej i ładunku emocjonalnym, gdzie ruch, zawrotne efekty głębi wywołane światłem i żywotnością koloru, czemu towarzyszy niecodzienność detali, wystarczy zrozumieć kontekst i sytuację religijno-polityczną ówczesnego państwa-miasta.

Tontoretto żył w okresie kontrreformacji rozpoczętej soborem trydenckim. Jan Białostocki widział w sztuce pełnego Renesansu trzy zasadnicze kierunki: klasyczny powiązany z elitarnym akademizmem; wirtuozerski związany ze środowiskiem dworskim i spirytualistyczny połączony z kontrreformacją. Do tego trzeciego zaliczył późnego Michała Anioła, El Greca i Tintoretta, u których „nadzmysłowa tendencja […] sięgała do malarskich środków wyrazu, zdolnych zasugerować realność nadzmysłowych wizji”. Ważnym jest, na co również zwrócił uwagę polski historyk sztuki, „wirtuozowskie operowanie doskonałym kształtem ludzkim”.

Dynamizm to najbardziej trafne słowo, które określi malarstwo Jacopa Robustiego.  Szczególnie fascynował go rysunek Buonarrotiego. Przykładem będzie szkic wykonany czarną kredką i gwaszem zatytułowany Dzień (1555-1560), powstały na podstawie odlewu do rzeźby Michała Anioła. Tycjana natomiast uznawał za mistrza kolorystyki.

Jacopo Tintoretto (1518-1594), Zuzanna i starcy (około 1555-1556) © Kunsthistorisches Museum, Gemäldegalerie, Wiedeń / Crédit photo: KHM-Museumsverband

Tintoretto uchodził wśród jemu współczesnych za malarza szkicującego swoje obrazy, Michael Levey sugerował, iż wyobraźnia brała u malarza pierwszeństwo nad procesem intelektualnym, a Giorgio Vasari dodawał, że ,,w sprawach malarstwa, niezwykły, kapryśny, szybki i zdecydowany, umysł najbardziej terribile, jaki kiedykolwiek pojawił się w malarstwie”. Płótna Wenecjanina ozdabiały w drugiej połowie XVI instytucje świeckie jak i kościelne w Najjaśniejszej Republice Weneckiej.  Z tego czasu pochodzą dwa obrazy Adoracja Pasterzy 1555 i Nie dotykaj mnie (1585-1590). Kobiece postaci, mitologiczne i biblijne heroiny, ich feminizm pokazany z wyszukaną subtelnością jak i nutką erotyzmu, możemy podziwiać w obrazie Zuzanna i starcy (1555-1565) i w innym, z 1578, zatytułowanym Danae. Oba usytuowane w iście teatralnej scenerii.

Epizody biblijne, a szczególnie Męka Pańska, zajmują w malarstwie Tintoretta szczególne miejsce. Wystawa paryska udostępniła kilka płócien w tej tematyce, między innymi obraz zatytułowany Święta Trójca z 1565 roku, gdzie malarz wzmacnia duchową moc rozgrywającej się dramatycznej sceny, stosując chromatyczną, złotą i ciepłą gamę kolorów.

Świat jaki pokazywał swoim malarstwem „nie jest tak rzeczywisty jak w dziełach Michała Anioła i Rafaela. Jest w nim zawsze coś z pozoru i złudy, postacie ludzkie nie są istotami żywymi, lecz przypominają zjawy, jakie malarz mógł ujrzeć we śnie”. Takiego zdania był Michaił W. Ałpatow. Rozbudzona wyobraźnia, ale także ambicja określa jego charakter i jego sztukę. Przykładem niech będą oglądane na wystawie portrety. Szczególny namalowany w 1588 roku autoportret. Twarz siedemdziesięcioletniego starca potwierdza opinię, iż portret ,,powinien odzwierciadlać wszystko, co zostało przeżyte, przemyślane i doznane”. Tintoretto był mistrzem od budowania przestrzeni, od stwarzania klimatu, od skomplikowanych układów ludzkiego ciała, dramatycznej akcji i śmiałości koncepcyjnej. Wierny sobie, Tintoretto nigdy nie przestał być admirowany. Pierwszym jego biografem był Carlo Ridolfi, publikując w 1642 roku Vita del Tintoretto i byli kolejni. XVIII i XIX wiek odkrywał na nowo jego manierę malarską, „doceniając jego śmiałość i swobodę działania, która stawia intensywność efektu ponad doskonałość formy”. Dla Delacroix, Maneta i Cezanne’a był prekursorem nowego, malarstwa, gdzie ,,gesty, ciała i światło narzucają się jako główne nośniki emocji” – czytamy w opracowaniach przygotowanych z okazji paryskiej wystawy.

Tintoretto nieodrodny syn Wenecji, ze swoim charakterem, emocjami, postrzeganiem otoczenia, świata, całym swym życiem i swoją sztuką upodobnił się do miasta swego urodzenia, wolnego od wszelkich ograniczeń, pewnego siebie, dumnego bogactwem i niekwestionowanym prestiżem.  Wenecji poświęcił całe swoje życie, służąc miastu państwu kontrowersyjnym talentem malarza, uznanego jednak za jednego z największych i najpłodniejszych szesnastowiecznych twórców.

Jacopo Tintoretto (1518-1594), Cud św. Augustyna (1547-1549) © Musei Civico di Palazzo Chiericati, Vicenza / Crédit photo: Musei Civici di Vicenza – Museo Civico di Palazzo Chiericati

Prawdopodobnie przyszedł na świat w 1518 lub 1519 roku i nazywał się Jacopo Robusti.  Ojciec Jacopa, Battista Comin zwany Robusti był farbiarzem; stąd przydomek (tintore) Tintoretto. Była to epoka i czas, kiedy Wenecja była nieustanną sceną teatralną. Bawiła się pochłonięta spektaklami, maskaradami, balami, koncertami, iluminacjami, a bogactwo spożytkowywano na architekturę tak religijną jak i świecką. Malarzom, rzeźbiarzom, złotnikom, architektom nie brakowało zajęć, jednak o zamówienia trzeba było walczyć, gdyż konkurencja napędzała koniunkturę. Tintoretto umiał sobie z nią razić wyśmienicie. Co prawda był żarliwym katolikiem, nie przeszkadzało mu to jednak w bezwzględnym zdobywaniu zamówień, obniżaniu cen za malarskie usługi, pozbawianiu innych artystów łatwego zarobku. Zdobywał zamówienia różnych weneckich bractw chytrością i podstępem. Nie był lubiany pośród swojej konfraterni, późniejsza krytyka też miała mu wiele do zarzucenia. W epoce, w której przyszło mu żyć i malować, prym wodził Tycjan (1488-1576), trzydzieści lat starszy od Tintoretta. Malarskie arcydzieła Tycjana uczyniły go oficjalnym malarzem republiki. W jego pracowni prawdopodobnie uczył się młody, przyszły kolejny wielki mistrz. Jaki czas tam terminował nie wiadomo. Czy terminował u innych uznanych malarzy, takich jak Bonifacio de Pitati (1487-1553), Paris Bordone (1500-1571) bądź Andrea Schiavone (1510-1563), są to jedynie przypuszczenia. Historycy sztuki mówią, że Tintoretto był samoukiem, ale dbał o swoją spuściznę pozwalając w późniejszym czasie pracować swoim dzieciom Mariettcie i Dominikowi w pracowni, założył ją w 1538 roku. Zadebiutował w 1530 roku, a pierwsze, wielkie zmówienie przyszło w latach (1542-1542) z weneckiego pałacu Vettora Pisani. Sufit pałacu ozdobił tematami z Matamorfoz Owidiusza. Dzisiaj jego dzieło można oglądać w Modenie, w Galerii Estense.

Obraz Cud św. Marka uwalniający niewolnika, namalowany między 1547 a 1548, ugruntował jego pozycję jako utalentowanego artysty. Od 1551 rywalizował z innym malarzem przybyłym do Wenecji, z Paolo Veronese. Większość weneckich scuoli zamawiała u niego płótna. Scuole to świeckie bractwa, które pod patronatem wybranego świętego broniły interesów różnorodnych profesji, pomagały w integracji obcym, szukającym zajęcia i pracy w Wenecji. Zajmowały się również chorymi, szczególnie w czasach epidemii. Przyświecał im cel pobożności, pokuty, wsparcia materialnego i duchowego. Bogate wspierane dotacjami bractwa posiadając swoje kościoły, dbały o ich wyjątkowy wystrój. Jedna w najbardziej znanych Scuola di San Rocco została ozdobiona płótnami Tintoretta ilustrującymi życie Marii Panny i Chrystusa. Jej poświęcił dwadzieścia lat swego życia. Inne obrazy jego pędzla znalazły miejsce w Scuola della Trinitta i Scuola San Marco. Obrazy gigantycznych rozmiarów jak na przykład Ukrzyżowanie malowane w 1565 eksploduje dramatem Boga Człowieka, akcentując tragizm i napięcie tym, co działo się na Golgocie ponad dwa tysiące lat temu. Henry James (1843-1916) pisał: „Bez wątpienia żaden inny obraz na świecie nie mówi więcej o ludzkim życiu; jest w nim wszystko, łącznie z najwspanialszym pięknem”.

Jacopo Tintoretto (1518-1594), Lament nad zmarłym Chrystusem (około 1556) © Nancy, musée des Beaux-Arts, dépôt du musée du Louvre / Crédit photo: Thomas Clot

Od 1560 roku drugą żoną malarza została Faustina de Vescovi, obdarzając go licznym potomstwem. Z pierwszego związku z nieznaną biografom malarza kobietą, urodziła się córka Marietta. Ojciec dostrzegał jej talent, przysposabiał ją do zawodu jaki sam wykonywał. Pomocną była w jego pracowni, tak jak jej przyrodni bracia: Domenico i Marco. Marietta zmarła w młodym wieku. Ojciec portret córki namalował około 1550.

Ozdobił oczywiście pałac Weneckiej Republiki, siedzibę dożów. W Sali Wielkiej Rady artysta umieścił obraz zatytułowany Dobrowolne podporządkowanie się prowincji (1578-1585) oraz inny, wielkich rozmiarów o tytule Raj, namalowany między (1588 a 1592). Pracował szybko, wystarczyło mu dwa dni, aby pokazać zleceniodawcom gotowy obraz, dlatego też uważano, że jego dzieła nie mają odpowiedniego wykończenia, są jedynie malowane szybkim pociągnięciem pędzla. Takiej maniery nie akceptowało wielu z jego otoczenia.

W roku swojej śmierci pracował jeszcze nad dwoma wielkimi dziełami: Zesłanie mmanny na pustyni i Ostatnia Wieczerza przeznaczonymi dla bazyliki San Giorgio Maggiore. Tematy powtarzał, zmieniał układ, rozmieszczenie postaci, kolorystykę, stosował asymetrię, dodawał nowe detale.

Jacopo Robusti zmarł w 1594 roku, w mieście swego urodzenia, w wieku siedemdziesięciu sześciu lat. Jego dom zwany casa da stazio znajduje się przy Fondamenta dei Mori w dystrykcie Cannaregio w Wenecji.

Anna SOBOLEWSKA 

Anna Sobolewska – urodziła się w Białymstoku. Studiowała pedagogikę w Krakowie. Współpracowała między innymi z paryską Galerią Roi Doré i ukazującymi się we Francji czasopismami: „Głos Katolicki” i „Nasza Rodzina”. W roku 2015 w Éditions Yot-art wydała książkę Paryż bez ulic. Jocz, Niemiec, Urbanowicz i inni. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Paryżu.

Recogito, rok XXVII, październik 2026